Start

   logo-pl-v2

 

fr pl gb us

Cudowny lek na dyktanda melodyczne cz.3

    

nutki smallW poprzednich częściach tego tematu (Cudowny lek na dyktanda melodyczne cz.1 i cz.2) było już sporo informacji o wykorzystaniu wiedzy z zakresu interwałów i pewnych uproszczeń typu tetrachordy, gama, akordy, czy powtórzenia. Teraz czas na kolejne trzy wskazówki przydatne przy pisaniu dyktand melodycznych. Przyszła pora na progresje, dźwięk kontrolny i rozdzielenie skrajnych linii melodycznych.
 

Progresja

To o czym jeszcze nie pisałam do tej pory, a dobrze byłoby wykorzystywać, kiedy nadarzy się okazja, to progresja melodyczna. Oznacza ona przeniesienie fragmentu melodii o jakiś interwał w górę – wówczas jest to progresja wznosząca, lub w dół – progresja opadająca. Z punktu widzenia dyktand melodycznych warto wziąć pod uwagę jeszcze jeden podział: na progresję modulującą i niemodulującą.

Z progresją niemodulującą mamy do czynienia, kiedy przeniesiony fragment zawiera tylko dźwięki należące do tonacji. Oznacza to przede wszystkim tyle, że nie pojawiają się znaki przygodne (chyba, że we wzorze są one już zawarte). Często też interwały między dźwiękami melodii mogą nie być dokładnie takie same, np. zamiast sekundy wielkiej może być mała. Przykład takiej modulacji poniżej:

niemodulujaca

Progresja modulująca jest interwałowo taka sama jak wzór, ale w wyniku tego pojawiają się dźwięki spoza tonacji. Tak jak można zobaczyć niżej:

modulujaca

W żołnierskich słowach – progresja to pojawienie się drugi raz melodii tyle tylko, że od innego dźwięku. Jeśli pojawi się progresja melodyczna trzeba zastanowić się o jaki interwał przeniesiony jest wzór melodii, w jakim kierunku (w górę czy w dół) i czy pojawiają się dźwięki obce w gamie czy nie. Biorąc to pod uwagę można dwa razy szybciej mieć napisane takie fragmenty dyktanda.

 

Dźwięk kontrolny

Jeden z najważniejszych dla mnie osobiście elementów jest posiadanie jakiegoś jednego lub dwóch dźwięków kontrolnych. O co chodzi? Jeśli ktoś ma problemy z pisaniem melodii prędzej czy później trafia na jakiś problem nie do przejścia. Może być to jakiś szybki przebieg, którego nie umiemy dokładnie zapamiętać, albo interwał nie do przejścia, albo coś innego co wytrąca nas z pisania dyktanda. I co się dzieje w takich przypadkach? Bardzo często zatrzymujemy się w pewnym momencie i nie umiemy napisać dalej nic, bo nie mamy punktu zaczepienia. Nie umiemy zacząć pisać dalej dyktanda od jakiegoś punktu. Tu z pomocą przychodzi dźwięk kontrolny, czyli taki, który umiemy zaśpiewać w dowolnym momencie i do niego odnieść się przy szukaniu dźwięku startowego dla dalszej części dyktanda. Takim dźwiękiem może być dźwięk toniczny, pierwszy dźwięk dyktanda, czasem ostatni, jeśli jesteśmy go pewni, a czasem najwyższy lub najniższy dźwięk w motywie, który bardzo dobrze zapamiętaliśmy z przebiegu dyktanda. Chodzi o to, by dźwięk ten siedział u nas w głowie i żebyśmy byli na 100% pewni jakie jest jego umiejscowienie na pięciolinii. Daje on nam możliwość odniesienia się do tego dźwięku w sytuacji, kiedy nie umiemy określić interwału z przebiegu dyktanda, albo kiedy chcemy opuścić fragment dyktanda i potrzebujemy znaleźć pierwszy dźwięk dalszej części. Taki dźwięk kontrolny przyda się zawsze, kiedy mamy problem z określeniem poprawności jakiegoś dźwięku. Kiedy mamy dwa takie dźwięki w głowie pomaga nam to o tyle, że w przypadku wątpliwości możemy sprawdzić na dwa sposoby, czy faktycznie dobrze określiliśmy wysokość dźwięku.

 

Linie melodyczne

I ostatni w tym artykule element, o którym warto wspomnieć - rozdzielenie pojawiających się kilku linii melodycznych w dyktandzie (nawet jednogłosowym). Są takie typy dyktand, kiedy najwyższe (lub najniższe) dźwięki tworzą oddzielną linię melodyczną. Zazwyczaj te dźwięki oddalone są od drugiej linii do duże interwały. Pisząc po kolei dźwięki „metoda interwałową”, czyli po kolei każdy dźwięk sprawdzając jego odległość w stosunku do poprzedniego dźwięku, będziemy mieli do czynienia z duża liczbą skoków interwałowych do określenia. Kiedy zauważymy, że można te linie melodyczne rozdzielić piszemy np. samą dolną melodię pomijając górne dźwięki (zostawiamy sobie na nie miejsca – jeśli jest to dla nas jasne, dobrze od razu zapisać rytm brakujących dźwięków) – później raz określamy odległość skoku i uzupełniamy górną linię melodyczną starając się słuchać tylko przebiegu górnych dźwięków i uzupełniając wolne miejsca. Taka metoda w tych szczególnych przypadkach pozwala znacznie szybciej napisać dużą część dyktanda, oszczędzając sobie niepotrzebnych stresów. Nuty poniżej pokazują taki podział na linię niebieska i zieloną.

linie

Wszystkie te rzeczy to są sprawy do przemyślenia, zanalizowania i koniecznie przećwiczenia samemu w domu! Sprawdzian z kształcenia słuchu to trochę za późno na próby zastosowania tych metod po raz pierwszy. Tak czy inaczej warto o tym pamiętać, że każdego rodzaju technikę osiąga się w praktyce. Technikę jazdy na nartach ćwiczy się jeżdżąc na nartach i ćwicząc, a nie czytając tylko o tym jak się to powinno robić. Z techniką pisania melodii ze słuchu jest tak samo. Żeby pisać dobrze dyktanda też trzeba to ćwiczyć – mądrze – myśląc o tym co się robi. Dla zainteresowanych polecam ćwiczenie Dyktando melodyczne na naszej stronie www.GimnastykaSluchu.pl. Powodzenia!